|
|
– Pojedziemye pojedziemyeol– Takb pojedziemyb i daleko.ol– A dokad? – spytala rozgarniajac raczkami czupryneb ktora jej spadla na oczy.ol– Nie wiem. Chamis powiedzialb ze za chwile tu przyjdzie i powie.ol– To skad wieszb ze daleko?ol– Bo slyszalemb jak Idrys mowilb ze on i Gebhr rusza z wielbladami natychmiast. To znaczyb ze pojedziemy koleja i zastaniemy wielblady tamb gdzie beda tatusiowieb a stamtad bedziemy robili jakies wycieczki.olCzupryna z powodu ciaglych podskokow pokryla znow nie tylko oczyb ale cala twarz Nelb a nozki jej odbijaly sie tak od ziemib jakby byly z kauczuku.olW kwadrans pozniej przyszedl Chamis i poklonil sie obojgu:ol– Kh |